wtorek, 14 stycznia 2014

wcale mi nie smutno, tylko troszeczkę inaczej

Myślę, że już miałam swoje 5 minut beztroski.
5 minut bycia głupim i nieodpowiedzialnym.
5 minut i ciągle zdarte łokcie, kolanka.
5 minut wyniesionego na piedestał szlachetnego bólu zadanego na własne życzenie.
5 minut palenia w bramach, w konspiracji.
zwyczaj ten chyba został mi do dziś.
5 minut kiedy się nie wiedziało, co należy z czym mieszać, a czego nie
choć teraz też nie wiem zbyt wiele.
5 minut, które może trwało zbyt długo

Jakie to się teraz wydaje głupie...
Jakie to się wydaje głupie...
Te nasze dawne dramaty, radości, entuzjazmy.
Przecież to takie nic, a jednak jakiś żal.

Czy przeszłość zawsze traci na znaczeniu?
Zrobiłam się strasznie stara. Powiedziałabym, że teraz mam prawdziwe problemy. Za 5 lat będę mieć jeszcze prawdziwsze.
prawdziwy, prawdziwszy, najprawdziwszy
Czy mi się tylko wydaje, że ten przymiotnik nie powinien być stopniowany?