Boję się bardzo być krucha jak ciasteczko, taka łatwa do rozdeptania. Ostrożnie trzeba ze mną i delikatnie się obchodzić.
Bardzo się boję, choć podobno nie ma czego, choć podobno bez ryzyka nie ma zabawy.
Jednak jest mi całkiem wygodnie tych wieczorów pewnych, że tak dobrze, pewnych, że mam. Gdy odpoczywam zawsze przy tej samej piosence, myśląc, że nadejdzie, że będzie - nie tylko w mojej głowie.
I dziwnie mi przed południem na lekcji polskiego, kiedy rozwiewa się pewność dnia wczorajszego. Kiedy się zapętlam w pytania: czy chcesz? czy może nie chcesz? czy nie chciałabyś zechcieć? Niech już będzie wieczór.
Nie wiem absolutnie, czasem miewam wątpliwości, okresowo tracę głowę.
***
I was born without you, baby
But my feelings were a little bit too strong
just a little bit too strong...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz