Dobry. Wiadomości z ostatniej chwili są takie, że Ania De. zastanawia się nad sobą. Tak jak wtedy, kiedy w podstawówce ukradniesz koledze kanapkę, to pani mówi: "Lepiej się zastanów nad sobą". Nie ukradłam nigdy koledze kanapki, co nie znaczy, że nie mogłam się wcześniej zastanowić nad sobą. Ale nie przyszło mi to do głowy. Bywa.
Niestety. Całe moje szesnastoletnie życie marnotrawiłam na użalanie się nad sobą na zmianę z wychwalaniem swojej osoby. I teraz mam kurwa przełom. Musiał kiedyś przyjść. I grzmotnął mnie mocno. Potrzebuję jakiś konsultacji. Wiem, że nie poradzę sobie sama.
Dziękuję Ci, Elkon. Brzmi to głupio, ale ty zapoczątkowałaś ten proces. Kiedyś, jeszcze bardzo niedawno uważałam, że ludzie, którzy krytykują kogoś ostro, wytykają błędy i jasno mówią, co im się nie podoba, krzywdzą przez to. Nie rozumiałam ich, myśląc, że pewnie sami mają jakiś problem ze sobą. Ja natomiast w moim świecie byłam człowiekiem doświadczonym, zajebiście mądrym i czego to on nie ma już za sobą. I właśnie powoli wychodzę z tej ciemnoty, z tej jednoosobowej prehistorycznej jaskini. A promyki słońca rażą mnie silnie. Chcę wrócić. Ale już wiem. Nie mogę. Muszę się rozwijać.
Przepraszam wszystkich. Jestem takim egoistą... najbardziej egoistycznym z egoistów. Przepraszam. Spróbuję. Chcę.
Ela W. lubi to.
OdpowiedzUsuńElkona nie raz ktoś mentalnie walnął glanem w ryja. Z całej siły. Ja i tak byłam mało ostra - w porównaniu do tego co ja czasem czułam.
I zazdroszczę Ci trochę Twojego życia. Rodzeństwa, braku problemów, rodziców, którzy chcą dla Ciebie jak najlepiej... ja wielu z tych spraw nie miałam.
No, ale nie użalamy się. Tylko wracamy do języka polskiego.
Jutro na spr będzie chędogo.
xo xo
wredna suka