Czy mogę obwiniać ludzi za to, że jestem zepsuta?
Sama się zepsułam czy zostałam zepsuta?
Myślę, że miałam w tym procesie niemały udział.
- Co mi zostało?
- Świadomość tego, że to moja wina i tego, że będę coraz gorsza. I jeszcze te dość miłe momenty, gdy o tym nie myślę i jestem z tobą. Obawa, że znowu coś zepsuję. Wystarczy tylko troszeczkę się nie dopilnować.
Chciałabym uciec na moją bezludną wyspę. Ale nie chcę być sama.
![]() |
| Co z tego misia-pysia wyrosło? No co? |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz