Ach, losie, czy jak już jestem względnie normalna i niecierpiąca permanentnie, to nie mogę z siebie wykrzesać odrobiny wartościowej prozy (lub chociażby poezji)?
Może tak to już jest... Choć nigdy nie powiem, że nie jestem usatysfakcjonowana dziedziną nauki, którą wybrałam. Aczkolwiek stale obecne uczucie, że jestem debilem nie należy do najprzyjemniejszych...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz