piątek, 17 czerwca 2011

no to pa.

Tak się robi ciepło. Coraz cieplej. Bardzo lubię.
Może się niektórzy zorientowali, że jest czerwiec. A czerwiec fajny jest. AD 2010 też był czerwiec. No i powiedziałabym, że nic się nie zmieniło, ale wtedy bym skłamała. Ale ja nie kłamię. Prawda?
Jakoś przeżyłam w więzieniu na Placu Wolności ten rok. Nawet nie było źle. Nawet było dobrze. Wszystkie głupie małe i większe decyzje odmieniają sytuację. Uciekam od podejmowania decyzji, czasem trzeba. To źle, że ja tak nie potrafię, że jestem zakonnicą-wieczną dziewicą. Jak najdalej spieprzam od jakiegokolwiek wyboru. Źle.
W sumie to nie mam źle. Niby jest dobrze, ale czasem nam się przypomina, że życie jest chujowe. I wtedy rzeczywiście - chujoza. Ale każdy to ma. Każdy ma coś, już to wiem. I tych rzeczy się nie porównuje. Wszyscy nosimy ze sobą jakąś kurwę.
Ostatnio cały czas mam piątek i niech tak pozostanie.
Bezpostaciowość. Po prostu szara masa, żadnej kreatywności, jebanego wyróżnika człowieczego. Ja się nie umiem określić nawet. Niektórzy przynajmniej są ateistami tępiącymi katolików, a inni katolikami tępiącymi złą młodzież vel. ateistów vel. satanistów (przecież to to samo, nie?), a inni są po prostu katolikami, którzy co tydzień zapierdalają do jakiegoś budynku i jęczą do człowieka na krzyżu (który w moim budynku jest w pozie jakby tańczył pogo, serio). A ja? Ja nie medytuję, nie modlę się, nie tępię "ciemnoty". Nic w ogóle. Wypadałoby kimś być. Wypadałoby przynajmniej się czuć jak człowiek, nie pomyje. Pozdro. "Nie bierz tego do siebie".
Wszystko biorę do siebie. Może już mniej. Kiedyś "Anka" z ust Anny S. szanownej polonistki napawało mnie strachem. Głupie dziecko, głupie. Jak tu być sobą jak się ma 17 lat, a mentalnie jest się pięciolatką z używkami. Chore. Chorość mam genetycznie, tylko nikt się nie leczy.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I kreska nawet jest. Już nie wiem co napisać. Mój styl stracił resztki bytu. Smutno. Hejka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz