Napisałabym miliony linijek i nawet dobrze by to brzmiało.
Nieważne.
Przecież i tak żadne słowa tego nie pomieszczą.
A na razie nasuwa mi się jedna, jakże mądra konkluzja:
Dermanosiu, to jest tak bardzo smutno proste. Zwyczajnie - nie można mieć wszystkiego.
Ale pod koniec myślę, że już będzie w porządku.
A wtedy umrzemy.
Dobranoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz