sobota, 26 maja 2012

głupcy

Myślałam... Myślałam za dużo. Ciekawie tak spojrzeć z innej strony na wszystko. Wygląda inaczej niż z mojej perspektywy. Nawet nie słodko-kwaśny obraz. Bardziej kwaśny. Nieporozumienie? Próbuję sobie wszystko poukładać w głowie tak, żeby miało sens. Ale nie ma.
Przynajmniej już nie jestem pomiędzy, już nie jestem in the middle. Grunt ustabilizowany. Uklepany mocno, udeptany. Tak jest lepiej.
Jednak zawsze, będę tą z poobijanymi z pozdzieranymi kolanami po szalonej przejażdżce rowerkiem. I będę żałować, że spróbowałam. Może kiedyś od praktyki głowa mi stwardnieje. I tak już dawno straciłam coś. Straciłam też ostatnio. Kawałek mnie się zagubił.
***
My głupcy z ciemnych bram
chowamy się przed słońcem

leżymy na chłodnym asfalcie
spragnieni
nasączeni klejem
gdzieś między niewypowiedzianym słowem
a dobitnym spojrzeniem

głupcy


myślimy że posiadamy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz