sobota, 15 września 2012

nie warto chcieć

Zamykam ledwo otwartą książkę. Zdążyłam tylko przejechać po zapisanych stronach. Już ją zamykam z hukiem. Niech się zakurzy i zginie, gdzieś w zakamarkach. Zapowiadała się ciekawie, ale nigdy nie wiadomo, jakby akcja się rozwinęła. Może nie według moich oczekiwań, może czułabym się źle po przeczytaniu książki. A teraz nie wrócę już do niej, położę na najniższą półkę świadomości.
Ja wiedziałam, że nie warto, ja wiedziałam, że trzeba czytać lektury, to co wszyscy. Nad łóżkiem bykami napisane NIE ZAJMOWAĆ SIĘ PIERDOŁAMI!!!!!  podkreślone wiele razy. Ja nie słucham się nawet siebie. A może mam jednak trochę więcej opanowania i siły.
Przede mną ciemno, jak zwykle, ja wiedziałam, że się tylko przeliczam, a potem jest niedobrze. Tak już bywa, niestety.
Zawsze po imieniu i nazwisku będę mieć jeszcze jedno - Głupia. Może kiedyś zapamiętam lepiej i  nie będę się kretyńsko uśmiechać.
Chujowo z mojej strony. Nie zajmować się pierdołami. Wszystko w normie.
Tylko, że dla mnie nie ma "nie mogę". Jak chcę, to mogę. Ale chyba nie warto chcieć.

1 komentarz:

  1. Tak to bywa, że plany nie dochodzą do skutku... i te pięknie poukładane myśli przed zaśnięciem odchodząca z początkiem snu.

    OdpowiedzUsuń